Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

This is Seido!!!

   
EGZAMIN NA STOPNIE KYU – ŁODYGOWICE, 22-02-2014.
 
„ ...  Nie jest człowiekiem silnym ten,
który unika trudu …” ( Seneka)
                   Kolejnym wyzwaniem żywieckich seidokarateków w nowym roku był egzamin, do którego 22 lutego 2014 roku  przystąpili, by sprawdzić swoje umiejętności szlifowane  na treningach.
       Na halę sportową w Łodygowicach o godz: 10:00 przybyli uczniowie z wszystkich Dojo: Koszarawa, Łodygowice, Międzybrodzie i Żywiec. Egzamin największym wyzwaniem był dla tych, którzy swoją przygodę z Karate Seido rozpoczęli we wrześniu 2013 roku i zapragnęli dołączyć do grona tych, dla których karate jest sposobem na walkę z codziennymi przeciwnościami losu i własnymi słabościami, z jakimi przychodzi się nam zmagać każdego dnia.
     Do egzaminu przystąpiło 91 uczniów, którzy dzięki  instruktorom Sebastianowi 2 DAN, Justynie 1 KYU i Danielowi 1 KYU,  doskonalili swoje umiejętności, aby zdobyć to czego zapragnęli przychodząc na treningi. Atmosfera jak zawsze była bardzo gorąca, w głowach i sercach zdających było jedno pragnienie – aby zdać egzamin. Począwszy od najmłodszych do najstarszych, każdy chciał pokazać to czego się nauczył na treningach i sprawdzić się co potrafi. Widownię tradycyjnie zapełnili rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i koledzy z poszczególnych Dojo, by wspierać zdających. Ciekawość, skupienie i troska, a w niektórych przypadkach i przerażenie rysowały się na ich twarzach, czy kandydaci do egzaminu sobie poradzą. Sensei Sebastian 2 DAN przystąpił do sprawdzenia obecności i ustawienia uczniów stopniami. Znalazło się wśród nich 64 dzieci i 27 dorosłych, którzy zdawali na stopnie : 10 KYU - 32 osoby, 9 KYU - 12 osób, 8 KYU - 19 osób, 7 KYU - 8 osób, 6 KYU - 15 osób, 5 KYU - 5 osób.
       Komenda : fudo dachi! i rozlegające się dźwięki samurajskiej muzyki, towarzyszyły wejściu tych, którzy posiadają stopnie mistrzowskie w Karate Seido, i przybyli by sprawdzić umiejętności zdających. A byli to: Jun Shihan Bogdan Czapla 6 DAN, Sensei Mirosław Banaś 4 DAN, Sensei Roman Kruszecki 4 DAN i Sensei Robert Lach 4 DAN.
           Po przywitaniu rozpoczął się egzamin, podzielono wszystkich na grupy wg stopni. Najmłodszych stopniem pod swoje skrzydła wziął Sensei Roman Kruszecki, niebieskie pasy egzaminował Sensei Robert Lach, żółte pasy, najwyższe stopnie czujnym okiem obserwował Sensei Mirosław Banaś. Zaś grupę dorosłych z najniższymi stopniami obserwował i dawał cenne rady i wskazówki Jun Shihan Bogdan Czapla.
          Egzamin przebiegał bardzo dynamicznie. Począwszy od podstawowych kopnięć, bloków, uderzeń, a następnie techniki kata. Nie obyło się również bez lekcji pokory po sprowadzanie zdających do parteru: pompki, brzuszki i ćwiczenia wytrzymałościowe. Czujne oczy egzaminatorów wyłapały błędy u zdających, ale krótkie wskazówki i porady sprawiły, że każdy czuł się doceniony. Egzaminatorzy bacznie obserwowali każdego, każdemu poświęcili chwilkę by zobaczyć co potrafi i gdy zasłużyli nie szczędzili słów uznania i pochwały.
         Sensei Roman Kruszecki tym dzieciom, które zdawały  na 10 KYU nadał stopnie i pogratulował, pochwalił ich umiejętności, oraz zwrócił uwagę na to dzięki komu to osiągnęli. By pamiętali kto jest ich nauczycielami tymi, którzy są z nimi od samego początku, wskazując na rodziców.
        Jun Shihan Bogdan Czapla również nie szczędził pochwał dla tych najstarszych, którzy pomimo wysiłku i zmęczenia, kapiący pot z czoła … nie dawali za wygraną. Pogratulował zdanego egzaminu i zwrócił uwagę młodszym , by brali z nich wzór.
       Na placu boju pozostali już tylko uczniowie z najwyższymi stopniami, których ze spokojem i cierpliwością oceniał Sensei Mirosław Banaś. Kolejne kopnięcia, bloki, uderzenia, kata… czujna obserwacja i tłumaczenie sensu wykonywania poszczególnych technik.
Padła komenda: jame! egzamin zakończony.
           Jun Shihan nie szczędził pochwał i gratulacji, wszyscy zdali, bo na to zasłużyli i choć na twarzach wielu rysowało się zmęczenie i pot kapał z czoła, byli szczęśliwi że udało się zdać kolejny egzamin i wygrać z własnymi słabościami.
           
        Wszystkim zdającym gratuluję, życzę wytrwałości i cierpliwości w dążeniu do poznawania i dalszego wtajemniczenia na drodze Karate Seido. By uzyskane w ten sposób umiejętności umieli mądrze zastosować i wykorzystać w życiu codziennym i aby się nie poddawali gdy zdarzą się porażki i upadki… By nieustannie walczyli ze swoimi słabościami i nie bali się stawiać im czoła.
 
OSU!!!

AO